Ania & Dominik I zdjęcia ślubne Dworek New Restaurant Bielsko-Biała

Ślub plenerowy Bielsko-Biała Dworek New Restaurant 

Bywamy w różnych miejscach, przemierzamy niezliczone ilości kilometrów. Czasami jednak klimatyczne miejsca i fantastycznych ludzi można poznać tuż za rogiem.  Dodatkowo jeśli ktoś zna Szymona Brodziaka i jeszcze żeby było weselej ma jego prace powieszone w ogromnej wersji na ścianach w swoim domu to ma u nas gigantycznego plusa, a my wiemy już, że jesteśmy we właściwym miejscu, z właściwymi ludźmi.
Ania i Dominik i ich reportaż ślubny w Bielsku Białej w Dworku New Restaurant to jedni z tych ludzi, których gdy tylko się zobaczy już się wie, że to jest to, jak z miłością od pierwszego wejrzenia.
Wszystko wtedy dzieje się samo, bez wymuszania, każda chwila jest taka jaka powinna być, a dodatkowo gdy wchodzi Ania odziana w dzieło Violi Piekut to już wiesz, że to będzie dobry dzień.


W Dworku New Restaurant nie jesteśmy pierwszy raz, bardzo lubimy tu wracać i reportaż ślubny w tym miejscu to dla nas za każdym razem wspaniałe przeżycie i nowe wyzwanie.  To idealne miejsce jeśli ktoś marzy o ciekawym wnętrzu, niekoniecznie typowym dla ślubnej tematyki i kameralnej ceremonii ślubnej poza ścianami Urzędu Stanu Cywilnego. Surowe ściany, przeszklona sala, girlandy świateł i pyszne jedzenie – tutaj to znajdziecie.
To całkowicie nasza stylistyka, elegancja połączona z naturalnym klimatem a wisienką na torcie wyjątkowa para – czegóż chcieć więcej – zdjęcia robią się same.

suknia Ani – Viola Piekut 
garnitur i dodatki Dominika – Recman
makijaż i fryzura – Dominika Judyńska 
miejsce ceremonii i przyjęcia – Dworek New Restaurant Bielsko Biała
zaproszenia – Bez ceregieli 
muzyka podczas przyjęcia – Paweł Mikler

Sesja plenerowa w górach Bielsko Biała 

Ania i Dominik to sportowe typy od zawsze dlatego nie było zdziwienia gdy na miejsce swojej sesji jednogłośnie wybrali góry, ale nie tylko piękny widok z podjazdem po sam szczyt. Oj nie, z nimi nie było łatwo, plener ślubny w ich wykonaniu to była prawdziwa wyprawa – górskie buty, plecaki i czołówki na głowach a na koniec 1,5 godzinne schodzenie z malowniczego miejsca sesji. Nie było łatwo i przyjemnie. Był chłód i zmęczenie, ale by było pięknie zawsze trzeba coś w zamian. Nasza sympatyczna para spisała się na medal, cierpliwi, spokojni i eleganccy do samego końca sesji plenerowej w okolicach Bielska Białej.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o